Flota cesarska w średniowieczu

Od południa naturalną barierą dla wrogów była pustynia i jej dzika przyroda. Od północy miasta cesarskie narażone były na ataki korsarzy i obcych armii przewożonych drogą morską. A przecież wiele towarów przywoziły i wywoziły z portów cesarskich właśnie okręty. Stąd konieczność nie tylko budowy zamków na wybrzeżu ale i utrzymywania jak największej floty. Ze względu na położenie, drzewo było budulcem drogim i nad wyraz pożądanym. Przywoziło się je z Etiopii i z głębi Afryki. Flota wojenna była oczkiem w głowie cesarzy frydyjskich a statki i okręty dobrem chronionym i bezcennym. Podwaliny pod jej rozwój stworzył Pedro de Antunha, będący cesarskim strażnikiem pieczęci na dworze cesarza Gotfryd I de Vermandois, Portugalczyk z pochodzenia, człowiek wykształcony i zajmujący się ponadto matematyką i fizyką.

Okręt wojenny finter

Najmniejszymi jednostkami floty były fintery - szybkie, niewielkie okręty o płytkim zanurzeniu, posiadające po 10 wioseł z każdej strony oraz jeden centralny maszt i mały żagiel na dziobie. Załoga składała się z 60 ludzi będących zarazem marynarzami i żołnierzami.

Fot

Okręt wojenny kablet

Podstawowymi jednostkami "liniowymi" były kablety - okręty z podobnym do finterów omasztowaniem ale znacznie większym żaglem dziobowym, mające po dwa rzędy wioseł. Ich charakterystyczną cechą były wysoko podniesione dzioby, będące osłoną przed pociskami. Po obydwu burtach mocowało się szeregi metalowych osłon w kształcie tarcz, które osłaniały załogę przed pociskami z boków. W okolicy centralnego masztu stał pionowo specjalny trap opuszczany podczas abordażu. Załogę stanowiło 120 ludzi.

Fot

Okręt transportowy basikra

Flota cesarska posiadała również duże okręty transportowe - basikry - o głębokim zanurzeniu, którymi można było przewozić ludzi i towary a także konie i bydło. Z tyłu okrętu znajdowały się specjalne opuszczane drzwi, którymi można było wprowadzać zwierzęta lub wtaczać beczki. Okręt miał trzy duże maszty i aż dwa żagle dziobowe, w sumie pięć masztów i nie posiadał wioseł. Stałą załogę stanowiło 30 ludzi ale w razie potrzeby statek mógł przewieźć do tysiąca żołnierzy.

Fot

Okręt uniwersalny - halera

Innymi okrętami, które ze względu na gabaryty i ładowność odbywały dalekie podróże wzdłuż wybrzeża Afryki i do Indii były halery. Szerokie, wyposażone w trzy maszty i dwa dodatkowe żagle na rufie i dziobie, odbywały rejsy na poły handlowe, na poły militarne. Ich wygodne i szerokie pokłady pozwalały na umieszczanie na nich ciężkich kusz i miotaczy kamieni. Na rufie posiadały dodatkowe drzwi transportowe, podobne do tych jakie budowało się na basikrach.

Fot

Okręt kupiecki - nadel

Jeszcze jeden okręt miał podobne drzwi na rufie. Był to mały okręt kupiecki - nadel. Budowany był przez spółki handlowe i na zamówienie co możniejszych rycerzy i bogatych kupców. Posiadał dwa maszty z trójkątnymi żaglami i dwa rzędy wioseł. Załogę stanowiło 40 wioślarzy i 10-15 marynarzy.

Fot

Okręt specjalny - tripler

Na specjalne życzenie cesarza zbudowano jeszcze jeden rodzaj okrętu wojennego - tripler. Okręt miał po 18 wioseł z każdej burty, trzy maszty i wysoki dziób osłonowy na podobieństwo kabletów. Ich załogę stanowiło około 200 ludzi. Zbudowano cztery takie okręty i długo stanowiły one osobistą flotę cesarza. Na co dzień stacjonowały w Cyncie.

Fot

Okręt kaperski

Statki korsarskie były to małe wiosłowe łodzie z jednym żaglem. Ich załogę stanowiło około 50 ludzi, których rzemiosłem było napadanie na okręty handlowe przeciwnika i prowadzenie rozpoznania. Na wysepkach przybrzeżnych pobudowano cały szereg fortów i wież, które stanowiły bazy wypadowe dla korsarzy. Oficjalnie piraci nie stanowili żadnych jednostek wojskowych cesarstwa, jednak podlegały jego władzy. Ich powstanie było odpowiedzią na podobne flotylle korsarskie wspierane przez sułtanaty Agrebu i Mehelenu.

Fot

Okręt "Miriam"

Zbudowano go na polecenie cesarza Akmeda Gotfryda IV el Suf el Visel w celu ochrony i konwojowania dwóch wielkich statków handlowych: „Święty Jerzy” i „Święty Jan”. Wszystkie trzy okręty, większe nawet od cesarskich triplerów, odbywały regularne rejsy do Indii. Towarzyszyła im flota mniejszych statków kupieckich oraz eskorta okrętów wojennych. Flota ta przywoziła z Indii m.in. przyprawy, tkaniny, pachnidła. Od 1384 roku w armii cesarskiej służył zaciężny regiment indyjski złożony z 1000 żołnierzy. Wszystko to wpłynęło również na migrację ludności cywilnej z Indii do Frydii, co dało początek powstaniu mniejszości hinduskiej.

Fot

Okręty "Św. Jerzy" i "Św. Jan"

Fot

Okręty typu Castler - XVIII w.

Fot

Współczesna Cesarska Marynarka Wojenna

Fot

Fot

Fot

Fot

Fot

Fot

Fot

Fot